Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Patronat: Milczenie matki, Kelly Rimmer // Zaborcza miłość


Zaborcza miłość

Małżeństwo to symbioza dwojga ludzi często o całkiem różnych charakterach, temperamencie i  oczekiwaniach. Przeważnie doskonale się uzupełniają i ich współzależność przynosi obfite owoce tj. jedność, bliskość, miłość, zaufanie, szczęście. Czasem związki tylko na zewnątrz, tylko ze względu na wzrok osób postronnych, wydają się być spełnione. Jednak w domowym zaciszu wychodzi na wierzch prawdziwa natura i ujawnia się całe skryte cierpienie.

Mąż Olivii odebrał sobie życie. Pozostawił załamaną żonę, rodziców i maleńką córeczkę. Niewielkie miasteczko, w którym mieszkał, huczy od plotek. Olivia musi uporać się ze stratą i na nowo odbudować własne życie.
Ivy równie mocno przeżywa śmierć syna. Nie wierzy, że David mógłby popełnić samobójstwo, a za zaistniałą sytuację obwinia swoją synową. Czy kobietom uda się porozumieć?

Kelly Rimmer oddała głos dwóm postaciom, dwóm kobietom, które połączyła miłość do jednego mężczyzny. Autorka pozwoliła tym samym poznać czytelnikowi skomplikowaną historię rodziny naznaczonej brutalnością, zaborczością, przemocą. Co jest ważne, opowieści kobiet diametralnie się różnią, co wzbudza szereg gwałtownych emocji.

Olivia to młoda kobieta, żona, matka. Teraz także wdowa. Okropnie przeżywa swój stan. I to nie dlatego, że straciła męża, ale straciła szansę na wyjawienie okrutnej prawdy o swoim życiu. Mieszkańcy Milton Falls mają ją za wzorową żonę przystojnego, prominentnego i charyzmatycznego radnego. Prawda jest o wiele bardziej złożona. David w domowym zaciszu znęca się psychicznie i fizycznie na swojej partnerce. Udaje mu się zasiać w jej głowie niepewność, wstyd i przekonanie, że sama jest sobie winna i to ona generuje wszelką przemoc. Kobieta ukrywa więc dowody swojego poniżenia, odsuwa się od bliskich i w ciszy oczekuje kolejnych razów. David coraz bardziej kontroluje jej codzienność. Szpieguje, podsłuchuje i siłą zmusza do porzucenia pracy oraz do macierzyństwa. Jego brutalność nie ustaje nawet wtedy, gdy Olivia jest w ciąży. Narodziny Zoe stają się kolejną kartą przetargową do wymuszenia uległości. 
Kiedy wreszcie Olivia jest gotowa odejść, David wyciąga najostrzejszą broń. Jego samobójstwo zamyka wszystkim usta, a kobieta pogrąża się w depresji.

Ivy jest typem matki, która bardzo gloryfikuje swoje potomstwo. Uważa, że David jest chodzącym cudem, ideałem i nikt nie dorównuje mu inteligencją, aparycją, charyzmą, przedsiębiorczością itd. Kompletnie nie dostrzega jego wad i symptomów, które w późniejszym czasie przeistoczą się sadystyczną naturę. Co więcej, za każdym razem tłumaczy jego błędy, a to nieuwaga, a to silnymi emocjami czy głupotą innych ludzi. Nic więc dziwnego, że od początku nie polubiła Olivii. Uważała wręcz, że dziewczyna nie zasługuje na tak fantastycznego faceta, jak David. To zaślepienie prowadzi do wielu tragedii. 

Jak wspomniałam wcześniej, śledzimy historię z dwóch punktów widzenia. Każdy wywołuje w czytelniku inne emocje i wrażenia. Niezmiennie są tak silne i dojmujące, że powodują wiele refleksji, często smutnych, bo nasza rzeczywistość pełna jest podobnych dramatów. Przemoc fizyczna i psychiczna jest wszechobecna w naszym otoczeniu, pracy, szkołach. Nie potrafimy sobie z nią radzić, często próbujemy nie zauważać, przez co cierpią najsłabsi. Kelly Rimmer uświadamia, że łatwo stać się ofiarą, a wychowanie, charakter, wiedza nie ustrzegą nas przed popełnieniem błędu i pozwolenia przejęcia kontroli nad własnym życiem. Poczucie wstydu i winy to dwa potężne narzędzia, które trzymają w szachu i nie pozwalają odetchnąć pełną piersią. 

Kelly Rimmer rzetelnie opracowała bohatera naznaczonego zaborczością i sadyzmem. Bardzo realnie przedstawiła proces przejmowania władzy i uzależnienia od siebie drugiej osoby. Równie drobiazgowo potraktowała jego ofiarę i ukazała spektrum zachowań osoby nękanej fizycznie oraz psychicznie. 
Ciekawi Was pewnie, co na to rodzina Olivii i Davida. Oprawca doskonale opanował maskowania swojej prawdziwej twarzy i natury. Przy znacznym ograniczeniu kontaktów  z bliskimi, łatwo ukryć swoje brudne żądze i sadystyczne zapędy. Bardziej martwiło mnie zachowanie Ivy, która zauważyła problem, ale odwróciła wzrok dając tym samym  przyzwolenie na przemoc. 

Milczenie matki” to mocna powieść o wielkiej miłości i jeszcze większym cierpieniu, ale także o sekretach, które wyniszczają psychicznie i prowadzą do wielkiej tragedii. Miałam przeczucie, że ta książka będzie dobra. Ale już sam fragment utwierdził mnie w przekonaniu, że się myliłam. Powieść jest rewelacyjna. Kelly Rimmer brutalnie trafia w serce, rozrywa je na strzępy, by na koniec dać nadzieję na zabliźnienie rany. 

I już tylko na sam koniec dodam, że okładka książki wydaje się być zbyt nijaka i taka trochę nie na miejscu. A jednak ma swoje odzwierciedlenie w tekście, a zrozumienie przynosi ukłucie gdzieś tam głęboko w środku nas. 









„Milczenie matki” Kelly Rimmer, tł. Ewa Spirydowicz, wydawnictwo Amber, Warszawa 2017



Czytaj dalej...

Niepoliczalne, Karen Gregory // Zabójcza przyjaciółka


Zabójcza przyjaciółka

Dorastanie, dojrzewanie to jeden z najtrudniejszych etapów, jakie musi przejść człowiek w swoim życiu. Tak wiele czyha pokus, tak wiele pułapek, które często prowadzą w złym kierunku. Czasem trudno zawrócić na czas i obrać właściwy kurs, zwłaszcza kiedy nie ma się oparcia w bliskich, a jedynym wsparciem jest fałszywa przyjaźń...

Siedemnastoletnia Hedda boryka się z ciężką chorobą, jaką jest anoreksja. Leczenie w klinice, psychoterapia nie wyleczyły jej, ale nauczyły maskować swój stan i lepiej kontrolować swoje zachowanie oraz ukrywać skutki wyniszczającej diety. Niespodziewana ciąża weryfikuje jej plany i decyzje. Hedda musi zdecydować czy poddać się aborcji czy spróbować donosić ciążę i dojrzeć do roli mamy.

Nastolatka pragnie kontrolować każdy aspekt swojego życia. Wydaje jej się, że decydowanie o tym, co i jak je da jej taką władzę. Niestety, taka dieta szybko prowadzi ją do anoreksji. Im bardziej kontroluje swój organizm, w tym większy wpada kłopoty. Trudne miesiące walki samej ze sobą, ukrywanie utraty wagi prowadzi do agresywnego leczenia w klinice i zerwanie więzi rodzinnych. Głęboka samotność sprawia, że Hedda nadaje swojej chorobie ludzkie kształty, imię i daje jej status przyjaciółki, z którą spędza czas, której się zwierza, a ta prowadzi ją na krawędź wyniszczenia. 
Anoreksja zbiera śmiertelne żniwo. Śmierć bliskiej koleżanki staje się punktem zwrotnym, a nieplanowana ciąża szansą na normalne życie wolne od zabójczego alter ego. 

Historię Heddy poznajemy tylko z jej punktu widzenia. Mamy wgląd w jej życie, jej przemyślenia, lęki, frustracje czy drobne radości. Obserwujemy ją podczas trudnej codzienności, ale i możemy zagłębić się we wspomnienia, które doskonale uzupełniają i dają pełny obraz przeżyć nastolatki.
Karen Gregory w wyjątkowo drobiazgowy sposób przedstawia mechanizmy choroby, jaką jest anoreksja od podstaw poprzez głodówki, kłamstwa, bezpośrednie stany zagrażające życiu,  po towarzyszące jej emocje wyniszczające psychikę. Siedemnastolatka przelicza wszystko, co możliwe, żeby nie zwariować. Daje jej to nikłe poczucie władzy i pewność, że jeszcze nie idzie na dno. Wydaje się, że dziecko daje jej szansę wyrwać się z rąk Nii, ale to złuda, która szybko wychodzi na wierzch. Macierzyństwo z kolei jeszcze bardziej burzy psychikę, która może zakończyć się ogromną tragedią. 


„Może i jestem zawodową anorektyczką- popaprańcem, na którym wszyscy postawili krzyżyk- ale może przez kilka tygodni uda mi się być kimś jeszcze.”

Karen Gregory bardzo wnikliwie przedstawiła nam nastoletnią Heddy i wszystko to, co dzieje się w jej głowie. Dziewczyna jest świadoma swojej choroby, żyje z ogromnym poczuciem winy, ale także nie potrafi wyzwolić się spod władzy swojej śmiertelnej przyjaciółki- Nii. Nie pomaga w tym samotność i izolacja od rodziny. Hedda mieszka w małym socjalnym mieszkanku, dostaje śmiesznie niski zasiłek, który tym bardziej nie daje możliwości w wyjściu z choroby. Sposób robienia zakupów, gotowanie, jedzenie mocno zapada w pamięć i rozrywa serce. Moment, w którym Hedda dowiaduje się o ciąży i decyduje o jej przebiegu, także porusza. Jesteśmy także świadkami pierwszych miłosnych uniesień, zaufania i rodzenia się poczucia bezpieczeństwa oraz wzrost samooceny. Jednakże życie Heddy naznaczone jest mniejszymi i większymi tragediami, a nastoletnia miłość potrafi mocno zranić.

„Niepoliczalne” to debiut literacki Karen Gregory. Już teraz mogłabym powiedzieć, że to zapowiedź błyskotliwego talentu autorki i jedna z wielu pereł w jej karierze. Ta książka porusza temat bardzo istotny a wciąż tak bardzo pomijany. Owszem jest większa świadomość społeczeństwa, ale w dalszym ciągu brakuje wrażliwości, by jak najszybciej wyłapywać symptomy choroby i przeciwdziałać jej jeszcze w początkowym stadium. My dorośli tak bardzo i tak szybko żyjemy, że codzienność przelatuje nam przez palce, a wraz z nią problemy naszych dzieci. Często nie dostrzegamy rozpaczy, która tli się w sercu, a jest maskowana zachowaniem, które wymagamy i akceptujemy. Czasem wystarczy rozmowa, która celebrowana codziennie daje szansę szybkiej reakcji. 

Bolał mnie brak wsparcia rodziców Heddy. Rozumiem ich frustrację, ale nie akceptuję separacji, na którą się zdecydowali. Pozostawili córkę samą z problemami i pozwolili zatracić się w chorobie. Także później nie wykazali się zrozumieniem, szczególnie mama. Może gdyby wykazali więcej cierpliwości, dali więcej troski i opieki historia mogłaby się skończyć inaczej

„Niepoliczalne” to książka, która trafia prosto w serce i zmusza do głębokich przemyśleń. Karen Gregory porusza tragedią młodziutkiej dziewczyny u progu życia, która jest gotowa na wielkie czyny, na poświęcenie i uleczającą moc miłości. Hedda uświadomiła mi, że upór także, albo zwłaszcza ten na przekór innym może przynieść nadzieję tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. 










„Niepoliczalne” Karen Gregory, Małgorzata Kaczarowska, wydawnictwo Jaguar, Warszawa  2017





Czytaj dalej...

Konkurs patronacki z Isabelle Broom



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Amber
3. Nagrodą w konkursie są dwie zestawy książki „Moja magiczna Praga” Isabelle Broom (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 11.12.2017 do 21.12.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jakie jest Twoje magiczne miejsce? (odpowiedź krótko uzasadnij)

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby, których odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 24.12.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!


Czytaj dalej...
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka