Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Cela 7, Kerry Drewery


Każdy z nas pomyślał kiedyś „oko za oko, ząb za ząb”. W chwili wzburzenia, ogromnej złości, nienawiści chcemy, by osoba która wprawiła nas w ten stan, poniosła podobne konsekwencje. Morderstwo zadane z zimną krwią powinno być karane śmiercią, natychmiast i bez zadawania zbędnych pytań. Takie myślenie jest zupełnie normalne, ale gdy nadchodzi refleksja poszukujemy czegoś więcej. Chcemy znać motywy, dowody i być pewnym, że dana osoba rzeczywiście popełniła zbrodnię. Historia pełna jest spraw, w których niewinni zostali skazani na najwyższy wymiar kary, a bezlitośni oprawcy wychodzili wolno z więzienia śmiejąc się w twarz swoim ofiarom. 

Kerry Drewery wyszła na przeciw i zadała jedno proste pytanie... Co by było gdyby...

W książce „Cela 7” przedstawia alternatywny świat pozbawiony tradycyjnych sądów i sędziów, rozprawy o morderstwo stały się rozrywką dla mas, a wyroki zapadały za pomocą głosowania telefonicznego i internetowego. Czy takie rozwiązania przyniosły oczekiwany skutek? Czy przestępczość zmalała? Czy każdy człowiek może być sędzią i decydować o życiu i śmierci?

Siedem Dni Sprawiedliwości to zrewolucjonizowany system sądownictwa, w którym widzowie reality show w przeciągu siedmiu dni wydają wyrok dotyczący morderstwa. Karą jest śmierć, a egzekucję można oglądnąć bez wychodzenia z domu. Niby prosty i łatwy system nie budzący zastrzeżeń. Niestety, ma mały ale istotny mankament. Nie są brane pod uwagę okoliczności łagodzące, dowody, motywy i świadkowie. Oskarżony o morderstwo musi się liczyć z niechybną śmiercią, nawet jeśli został skazany przez przypadek. Kiedy do celi śmierci trafia szesnastoletnia Martha, która zamordowała znanego i lubianego filantropa, emocje osiągają zenit. 

Poznajemy Marthę kiedy trafia do celi nr. 1. Dziewczyna jest zdezorientowana, przerażona. Doskonale wie, co czeka ją już za siedem dni. Mimo to uparcie powtarza, że jest morderczynią, choć oprócz jej zeznania zupełnie nic na to nie wskazuje. Z rozmów z doradcą, Eve oraz z retrospekcji powoli składamy obraz prawdziwych wydarzeń i tego co taj naprawdę oznaczają. Bo oczywiste jest, że sprawa ma podwójne dno i o wiele głębsze znaczenie. Nie chcę zbyt dużo zdradzać z fabuły, by nie zepsuć Wam przyjemności z lektury. A uważam, że każdy powinien poznać tę książkę ku rozwadze w podejmowaniu decyzji na przyszłość.

Sytuacja naszego społeczeństwa, korupcja i ogromna megalomania naszych przywódców bardzo przypomina mi postaci z tej powieści. Z przerażeniem czytałam o bezlitosnej inwigilacji, manipulacji, które najpierw doprowadziły do upadku niezawistnych sądów i sprawiedliwości, a potem do zupełnego upadku człowieczeństwa. „Cela 7” precyzyjnie wskazuje czym może skończyć się chęć bycia ponad wszystkim i wszystkimi. 

Kerry Drewery w drobiazgowo przemyślany sposób kreuje swoją historię. Pozwala nam oczami Marthy i Eve przyjrzeć się światom tak całkowicie od siebie różnym. Martha reprezentuje biedotę, gdzie o przeżycie, jedzenie, codzienny byt trzeba walczyć zębami i pazurami. Dziewczyna nie jest zdeprawowaną nastolatką. Ona ma ukryty cel, a jej męczeństwo ma być przełomem do zmian. Eve należy do elity. Z pozoru jej codzienność nie jest naznaczona troskami. I tu po raz pierwszy czytelnik zostaje zaskoczony. Kobieta przeszła ogromną tragedię, która pozwoliła jej dostrzec mankamenty nowego systemu sądownictwa. Stara się walczyć o godne warunki dla osadzonych i o sprawiedliwy werdykt. Niestety, to walka z wiatrakami. Liczy się oglądalność i wymierne korzyści jakie niesie za sobą reality show. 

Akcja powieści wraz z upływem czasu, przemijającymi kolejno siedmiu dni przyspiesza i zatrważająco zmienia swój bieg. Odpowiednie trybiki wskakują na swoje miejsce i przynoszą zrozumienie, jeszcze bardziej wzbudzając przy tym złość na ludzi, którzy zamiast dbać o bezpieczeństwo i sprawiedliwość, hołubią własnym żądzom, przyjemnościom i napychają kieszenie kasą... 

„Celę 7” polecam miłośnikom dobrych thrillerów trzymających w napięciu do ostatniej strony. Kerry Drewery napina emocje, nerwy do ostateczności, zmusza do refleksji nad tym co jest dobre, a co złe i poszukiwania odcieni pomiędzy czernią i bielą życia. 







„Cela 7” Kerry Drewery, tł. Patrycja Zarawska, Młody Book 2017





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka